Pokazywanie postów oznaczonych etykietą usta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą usta. Pokaż wszystkie posty

16 lipca 2011

Marka Beauty UK

Beauty UK jak sama nazwa wskazuje pochodzi z Wielkiej Brytanii, jest to rodzinna firma dostępna na rynku od 5 lat. Produkty nie są testowane na zwierzętach.


Perłowy eyeliner w odcieniu Oceania - ma piękny turkusowy kolor - bardzo lubię łączyć ten kolor z brązowymi cieniami. Produkt ma lekką, wodnisto-żelową konsystencję, co sprawia, że dość długo wysycha na skórze, ale gdy już zaschnie to trzyma się w niezmienionej formie do wieczora! Wymaga odrobiny czasu i cierpliwości - najlepiej po zaaplikowaniu posiedzieć z zamkniętymi oczami, bo inaczej odbije się na powiece, dlatego nie polecam malowania się nim w pośpiechu. Ma wygodny, twardy aplikator. Kolor jest bardzo zbliżony do eyelinera marki Gosh, który ma mało wygodny pędzelek i jest dwukrotnie droższy. Zastanawiałam się, który jest łatwiej dostępny i wychodzi na to, że chyba Beauty UK - można go zamówić przez internet, a Gosha, mimo, że mieszkam w Warszawie, widziałam tylko w jednej drogerii. Cena: £3,49.


Błyszczyk Lip Lust w odcieniu Date Night - błyszczyk, którego trochę się obawiałam - myślałam, że będzie bardzo mocno krył, ale na szczęście na ustach wygląda bardzo naturalnie. Ma niewiarygodnie wygodny aplikator - jest idealnie wyprofilowany, przylega do ust i wystarczy jeden ruch, żeby pokryć całą wargę. Ma delikatny, słodkawy zapach, nie ma smaku. Nie klei się (strasznie tego nie lubię); usta są gładkie i wyglądają na większe. Cena: £2,99

Podsumowując eyeliner polecam osobom, które nie spieszą się (schnięcie!), a błyszczyk w odcieniu Date Night fankom jasnych ust :)





5 kwietnia 2011

Nowość: Wonder Woman ciąg dalszy ;)


Myślałam, chodziłam, oglądałam swatche i w końcu obiecałam sobie, że jeśli róż Mighty Aphrodite będzie jeszcze w sklepie to go kupię. No i kupiłam.
Polecam wielbicielkom odcieni brzoskwiniowych, koralowych z dodatkiem złota - za 116zł dostajemy aż 11g.
Mighty Aphrodite łączy w sobie jasną złocistą brzoskwinię i koralowy róż - ta ciemniejsza część dodaje fajnego 'pazura' brzoskwini.






W kolekcji była również szminka Marquise'd, która zniknęła niemalże w mgnieniu oka. To kremowa brzoskwinka z odrobiną złota, odcień wygląda bardzo naturalnie. Mój egzemplarz pochodzi z jednej z poprzednich limitowanek. Jest w bardzo kiepskim stanie - złamał się i jest dość mocno pokiereszowany - dlatego zdjęcie szminki takie a nie inne ;)




1 kwietnia 2011

Nowość: Flamastry do ust Lip Tint Astor


Ja również, podobnie jak większość blogerek, dostałam urocze pudełeczko od marki Astor - w środku schowane były 3 pisaki do ust :) Przyznam szczerze, że zawsze intrygowała mnie ta forma kosmetyku. Gdy tylko natykałam się na flamastry w drogeriach od razu testowałam na dłoni, ale nie mogłam się zdecydować na kolor i ostatecznie nigdy ich nie kupiłam. Poza tym kiedyś używałam tylko błyszczyków, teraz mi się trochę odmieniło i mam masę szminek, a do tego mało czasu, więc lubię trwałe kosmetyki.




Dostępność: od 8 kwietnia
Odcienie: 6 odcieni - od jasnego różu, przez beże, brązy po ostry róż i czerwień
Co i jak: z jednej strony mamy flamaster, który barwi nasze usta; z drugiej balsam, który nadaje połysk i nawilża usta.
Zapach: słodki, lekko jabłkowy
Trwałość: bardzo ciężko zmyć z dłoni, dlatego nie polecam testowania w drogerii, jeśli nie ma w niej produktu do demakijażu (chociaż i tak mało co sobie z nim radzi), z którego możecie skorzystać (zwłaszcza jeśli spieszycie się np. na randkę czy ważne spotkanie ;) a na ustach... o tym w następnym poście ;)




Dostałam 3 kolory, od lewej: 300 Nude Sweetness, 200 Grenadine, 103 Rosewood Blush.

 tuż po nałożeniu

 po wyschnięciu

z balsamem nawilżającym