Pamiętacie pokazywaną przeze mnie beżowo-niebieską kolekcję High Life? To nie jedyna nowa seria przygotowana przez Viperę. W skład drugiej linii wchodzą pomarańczowe, fioletowe i różowe odcienie.
Oczywiście mam dwa lakiery - jeden pomarańczowy, a drugi różowy (a jakże! mam chyba wszystkie wymyślone różowe odcienie :D).
Dziś pokażę #819, który otrzymałam od marki Vipera.
W opakowaniu to ostry pomarańcz, natomiast na paznokciach staje się niemal neonem! Wydaje mi się, że nie do końca dobrze wygląda przy mojej jasnej skórze - zdecydowanie lepiej będzie wyglądał na opalonych dłoniach.
Lubicie takie ostre kolory?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vipera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vipera. Pokaż wszystkie posty
17 maja 2011
10 maja 2011
Na paznokciach: lakier Everlasting nr 230 Vipera
Lakier jest dość rzadki i pierwsza warstwa jest wodnista i przejrzysta, żeby pokryć paznokcie bez prześwitów potrzeba 2-3 warstw (niestety dopiero podczas obrabiania zdjęć zobaczyłam lekkie prześwity; na zdjęciach mam dwie warstwy). Szybko schnie, trzyma się standardowo kilka dni i nie odpryskuje. To nie jest typowy matowy lakier, to jest po prostu krem z bardzo małym połyskiem.
Kolor lakier na stronie sklepu internetowego jest przekłamany, w rzeczywistości jest zbliżony do koloru nr 161 z serii Jumpy, który pokazywałam tutaj.
230 to intensywny pastelowy fiolet, cieplejszy i ciemniejszy niż 161, który ma w sobie niebieską nutę. Na zdjęciu po lewo Everlasting, po prawo Jumpy.
1 maja 2011
Podsumowanie kwietnia, czyli haul, ulubieńcy i inne
1 maja to dobry dzień, żeby podsumować miniony miesiąc. Ostatnio nie miałam w ogóle czasu ani na pisanie ani na robienie zdjęć, ale na szczęście mam teraz wolne. Wstałam rano i nadrobiłam masę Waszych postów i przy okazji zaspamowałam Was komentarzami :D
Co się wydarzyło w kwietniu:
Ulubieńcy kwietnia to:
Haul: Przybyło mi głównie sporo szminek i lakierów (chyba znowu wpadam w manię lakierową, koszmar!), pielęgnacyjnie doszło mało, ale to dlatego, że mam nadal spore zapasy. Zapomniałam na zdjęciu o kremie pod oczy z serii SENSIgenic Dr Irena Eris, ale na pewno wkrótce napiszę o nim więcej, bo bardzo mi się spodobał.
Otrzymałam trzy lakiery Vipery oraz cień i róż Make Up Studio. Już wkrótce spodziewajcie się ich recenzji!
Jeśli wpadło Wam w oko coś z moich nowości/ulubionych kosmetyków i chciałybyście przeczytać recenzję, obejrzeć swatche itp. to dajcie znać :)
Co się wydarzyło w kwietniu:
- mój blog obchodził pierwsze urodziny, bardzo dziękuję za wszystkie życzenia, wczoraj rozlosowałam nagrody :)
- wygrałam róż Bella Bamba u Pięknośćdnia!
- w sondzie zadecydowałyście, że chcecie przeczytać recenzję masła Granat Bielendy
- pokazałam sporo lakierów: fiolet Vipery, niebieską Barbrę, różowo-brzoskwiniowy Catrice i mini lakiery Jumpy Vipery
- zrecenzowałam i zeswatchowałam kolekcję Surf Baby! MAC, która już za kilka dni będzie dostępna w sklepach
- zużyłam masę kosmetyków - o tym już wkrótce
- odkryłam blog atqa beauty - serdecznie polecam
- Kate i William w końcu wzięli ślub - zaczęło mi działać na nerwy całe zamieszanie związane z ich ślubem; bardzo podobała mi się jej suknia; widziałyście lakier No More Waity, Katie?
Ulubieńcy kwietnia to:
- lakiery Essie Watermelon i Vipera High Life nr 822 - znowu uwielbiam intensywnie różowe lakiery
- róże Mighty Aphrodite MAC i Chocolate Cream Catrice - pokazywane tu i tu
- puder mineralny Mineralize Skinfinish MAC - po raz kolejny go pokazuję jako ulubiony kosmetyk; jest lekki, nie matuje bardzo mocno, ale wygląda naturalnie na skórze
- korektor Make Up Studio - mam go już jakiś czas i bardzo lubię, bo nieźle kryje i fajnie 'topi się' pod wpływem ciepła
- żelowy brązowy eyeliner Essence pokazywałam go tutaj
- baza pod tusz MAC i tusz 2000 Calorie Max Factor - baza sprawia, że niemal każdy tusz wygląda dobrze, naprawdę warto zainwestować, a 2000 Calorie to tusz, który lubię od wielu lat i zawsze z przyjemnością do niego wracam
- Lip Smacker różowa guawa - złamał mi się balsam do ust i skuszona recenzją Mag postanowiłam kupić Smakcersa; cudownie pachnie, dobrze nawilża i jest naturalny!
- żel pod prysznic grapefruitowy The Body Shop - najpiękniejszy zapach w całym Body Shopie ;)
- łagodny szampon 'Migdały i jojoba' Alterra - mam bardzo wrażliwą skórę głowy i większość szamponów ją podrażnia; ten szampon jest bardzo delikatny, nieźle się pieni, ma fajny skład, koi i chyba lekko nawilża skórę - na pewno zrobię o nim oddzielny post, bo na to zasługuje
- migdałowy krem do stóp Bandi - cudo, cudo, cudo! Genialnie zmiękcza skórę i sprawia, że stopy są bardzo gładkie. Nie znoszę smarować stóp, a ten krem już raz zastosowany daje widoczne rezultaty.
Essie Watermelon i Topless&Barefoot, Revlon Bubble Gum, Vipera 822 i 810
cienie Feel Alive Kobo, eyelinery Essence, pędzelek do kresek i do rozcierania Essence
LipSmacker różowa guawa, szminki Essence: All About Cupcake, In The Nude, Coralize Me!, Catrice Gentle Nude,
L'Oreal Color Riche Serum Freshly Mauve i Enlightening Beige
sól i puder do kąpieli Dairy Fun, maska oczyszczająca Ziaja, szampon Alterra
Haul: Przybyło mi głównie sporo szminek i lakierów (chyba znowu wpadam w manię lakierową, koszmar!), pielęgnacyjnie doszło mało, ale to dlatego, że mam nadal spore zapasy. Zapomniałam na zdjęciu o kremie pod oczy z serii SENSIgenic Dr Irena Eris, ale na pewno wkrótce napiszę o nim więcej, bo bardzo mi się spodobał.
Otrzymałam trzy lakiery Vipery oraz cień i róż Make Up Studio. Już wkrótce spodziewajcie się ich recenzji!
Jeśli wpadło Wam w oko coś z moich nowości/ulubionych kosmetyków i chciałybyście przeczytać recenzję, obejrzeć swatche itp. to dajcie znać :)
Tagi:
Alterra,
Bandi,
Catrice,
Dairy Fun,
do poczytania,
Essence,
Essie,
haul,
Kobo,
Lip Smacker,
Loreal,
lubię,
MAC,
Make Up Studio,
Max Factor,
podsumowanie miesiąca,
The Body Shop,
Vipera,
Ziaja
9 kwietnia 2011
Na paznokciach: High Life 808 Vipera
Nowa kolekcja High Life to seria 12 doskonałych lakierów do paznokci, które odpowiadają królującej obecnie modzie kolorystycznej. Od szarości, poprzez odcienie pistacjowo-turkusowe i granat, do najmodniejszych w tym sezonie beży i brązów.
Numer 808 to to delikatny beżo-fiolet z maleńkimi różowymi iskierkami. Cudo!
Spod dwóch warstw lakieru bardzo delikatnie widać białe końcówki. Nakłada się bardzo dobrze, szybko schnie.
Mam zamiar kupić beżowo-różowy kolor, myślę również nad turkusem ;) a Wam które odcienie się podobają?
Numer 808 to to delikatny beżo-fiolet z maleńkimi różowymi iskierkami. Cudo!
Spod dwóch warstw lakieru bardzo delikatnie widać białe końcówki. Nakłada się bardzo dobrze, szybko schnie.
Mam zamiar kupić beżowo-różowy kolor, myślę również nad turkusem ;) a Wam które odcienie się podobają?
3 kwietnia 2011
Moja kolekcja: lakiery Jumpy Vipera
Postanowiłam pokazać Wam jedne z moich ulubionych lakierów - Jumpy marki Vipera. Mają 5,5ml, kosztują ok. 3,50zł. Mają świetne, modne kolory, dobrze sie nakładają, szybko schną i dość długo trzymaają na paznokciach.
Do kupienia na stoiskach Vipery w centrach handlowych oraz na ich stronie.
Na paznokciach mam po 3 warstwy lakierów, ale normalnie wystarczają 2 - nie chciało mi się idealnie dokładnie malować paznokci ;) jak widać wszystkie idealnie kryją oprócz błękitu - myślę, że mogłam nałożyć trochę grubsze warstwy. Nr 176 i 174 pochodzą z najnowszej kolekcji. Jeśli chcecie zobaczyć jak 176 wygląda na paznokciach zapraszam tutaj
Do kupienia na stoiskach Vipery w centrach handlowych oraz na ich stronie.
Na paznokciach mam po 3 warstwy lakierów, ale normalnie wystarczają 2 - nie chciało mi się idealnie dokładnie malować paznokci ;) jak widać wszystkie idealnie kryją oprócz błękitu - myślę, że mogłam nałożyć trochę grubsze warstwy. Nr 176 i 174 pochodzą z najnowszej kolekcji. Jeśli chcecie zobaczyć jak 176 wygląda na paznokciach zapraszam tutaj
od lewej: 161, 176, 162, 164
od lewej: 167, 163, 174, 158
19 marca 2011
Paznokcie: Nowy lakier Jumpy nr 176
Jedne z moich ulubionych lakierów pojawiły się w nowej odsłonie, tym razem beżowo-brązowej. Mowa o maleńkich lakierach Jumpy marki Vipera.
Mają niewielką pojemność, dobrze kryją, długo wytrzymują na paznokciach, pędzelek jest wygodny i z łatwością można nałożyć lakier. Cena to 3,50zł. Czego chcieć więcej?
Numer 176 to bardzo fajny lakier typu nude - trochę ciemniejszy niż skóra. Ma kremowe wykończenie, kryje idealnie przy dwóch warstwach.
18 października 2010
Lakierowy haul, czyli kolorowe szaleństwo
Kolejna część moich zakupów - tym razem lakiery do paznokci. To zakupy z ostatnich dwóch miesięcy. Nie sądziłam, że jest tego aż tyle. Chyba powinnam się trochę wstrzymać z kolejnymi lakierami, bo jeszcze wszystkich nie wypróbowałam ;)
Essie: Body Language, Playa del Platinum, Raspberry, Velvet Voyeur.
China Glaze: Light As Air, For Audery
Paese: 113, 118, 116. OPI: Diva Of Geneva, From A To Z-urich, Ski Teal We Drop
Essence: VIP Appeal, Forever Mine, My Boyfriend's Jeans, Thirsty!, Zulu, Matt Top Coat
Essence: Space Queen, Plum Perfect, Walk Of Fame, Stamp Me Black, I Love My Jeans
Vipera: 167. H&M: Grey Sky, Blue Sky. Catrice: Berry Bazaar. Bourjois: Dangereusement Rouge
19 września 2010
Miętowe paznokcie
Szał na miętowe paznokcie powoli mija, poza tym jest to typowo wiosenno-letni odcień. Robiłam wczoraj porządki w pudełkach z lakierami i okazało się, że mam 3 miętowe lakiery. Oczywiście po nałożeniu na paznokcie okazało się, że każdy jest inny i żadnego nie mogę się pozbyć ;)
Kilka zdjęć dla tych, które wciąż nie znalazły dla siebie odpowiedniego odcienia oraz tych, które lubią żywe, jasne kolory jesienią i zimą :)
Revlon Minted - kupiony przypadkiem, pod wpływem impulsu, w bardzo dobrej cenie, więc nie narzekam. To jasna, czysta, chłodna zieleń. Cena bez promocji 19zł, może być trudno dostępny, bo pochodzi z kolekcji letniej.
Vipera Jumpy nr 164 - mięta z kroplą błękitu, wystarczą dwie warstwy, uwielbiam te lakiery, mają przepiękne odcienie, dobra jakość, małe opakowania i przyjazna cena - tylko 3,90zł.
Ados P6 - był już pokazywany na moim blogu; jest to mięta z kroplą turkusu, potrzebowałam 3 warstw (ew. 2 warstwa powinna być dość gruba); kosztował 5zł, kupiłam go, gdy miętowe lakiery były naprawdę trudne do upolowania ;)
Kilka zdjęć dla tych, które wciąż nie znalazły dla siebie odpowiedniego odcienia oraz tych, które lubią żywe, jasne kolory jesienią i zimą :)
Revlon Minted - kupiony przypadkiem, pod wpływem impulsu, w bardzo dobrej cenie, więc nie narzekam. To jasna, czysta, chłodna zieleń. Cena bez promocji 19zł, może być trudno dostępny, bo pochodzi z kolekcji letniej.
Vipera Jumpy nr 164 - mięta z kroplą błękitu, wystarczą dwie warstwy, uwielbiam te lakiery, mają przepiękne odcienie, dobra jakość, małe opakowania i przyjazna cena - tylko 3,90zł.
Ados P6 - był już pokazywany na moim blogu; jest to mięta z kroplą turkusu, potrzebowałam 3 warstw (ew. 2 warstwa powinna być dość gruba); kosztował 5zł, kupiłam go, gdy miętowe lakiery były naprawdę trudne do upolowania ;)
Od lewej: Revlon, Vipera, Ados
Przerzuciłyście się już całkowicie na szarości, fiolety, czerwienie i inne jesienne odcienie czy może nadal szalejecie z ostrym różem, miętą i pastelami? Ja przyznam, że od jakiegoś czasu choruję na jasnofioletowe odcienie i dzisiaj mam lakier Celii w jasnym, lawendowym dcieniu ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

