Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Catrice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Catrice. Pokaż wszystkie posty

6 września 2011

Wtorkowe kuszenie (20): Limitowana kolekcja Big City Life Catrice


Post miał być o czymś zupełnie innym, ale w ostatniej chwili wpadła mi w oko limitowanka Catrice. Powinna pojawić się mniej więcej na przełomie października i listopada. Część z Was już pewnie widziała ją w internecie. Dla tych, które nie śledzą na bieżąco oferty marki wklejam zdjęcia :)
Kolekcja Big City Life inspirowana jest 4 miastami: Sydney, Londynem, Berlinem i Nowym Jorkiem. W skład wchodzą lakiery oraz paletki zawierające 6 cieni, 2 róże i kredkę do oczu.

Berlin

Londyn

Nowy Jork

Sydney

Z paletek najbardziej podoba mi się Berlin i Sydney. Z lakierów jak zwykle wszystkie ;) a Wam?

1 maja 2011

Podsumowanie kwietnia, czyli haul, ulubieńcy i inne

1 maja to dobry dzień, żeby podsumować miniony miesiąc. Ostatnio nie miałam w ogóle czasu ani na pisanie ani na robienie zdjęć, ale na szczęście mam teraz wolne. Wstałam rano i nadrobiłam masę Waszych postów i przy okazji zaspamowałam Was komentarzami :D


Co się wydarzyło w kwietniu:
  • mój blog obchodził pierwsze urodziny, bardzo dziękuję za wszystkie życzenia, wczoraj rozlosowałam nagrody :)
  • wygrałam róż Bella Bamba u Pięknośćdnia!
  • w sondzie zadecydowałyście, że chcecie przeczytać recenzję masła Granat Bielendy
  • pokazałam sporo lakierów: fiolet Vipery, niebieską Barbrę, różowo-brzoskwiniowy Catrice i mini lakiery Jumpy Vipery
  • zrecenzowałam i zeswatchowałam kolekcję Surf Baby! MAC, która już za kilka dni będzie dostępna w sklepach
  • zużyłam masę kosmetyków - o tym już wkrótce
  • odkryłam blog atqa beauty - serdecznie polecam
  • Kate i William w końcu wzięli ślub - zaczęło mi działać na nerwy całe zamieszanie związane z ich ślubem; bardzo podobała mi się jej suknia; widziałyście lakier No More Waity, Katie?


Ulubieńcy kwietnia to:
  • lakiery Essie Watermelon i Vipera High Life nr 822 - znowu uwielbiam intensywnie różowe lakiery
  • róże Mighty Aphrodite MAC i Chocolate Cream Catrice - pokazywane tu i tu
  • puder mineralny Mineralize Skinfinish MAC - po raz kolejny go pokazuję jako ulubiony kosmetyk; jest lekki, nie matuje bardzo mocno, ale wygląda naturalnie na skórze
  • korektor Make Up Studio - mam go już jakiś czas i bardzo lubię, bo nieźle kryje i fajnie 'topi się' pod wpływem ciepła
  • żelowy brązowy eyeliner Essence  pokazywałam go tutaj
  • baza pod tusz MAC i tusz 2000 Calorie Max Factor - baza sprawia, że niemal każdy tusz wygląda dobrze, naprawdę warto zainwestować, a 2000 Calorie to tusz, który lubię od wielu lat i zawsze z przyjemnością do niego wracam
  • Lip Smacker różowa guawa - złamał mi się balsam do ust i skuszona recenzją Mag postanowiłam kupić Smakcersa; cudownie pachnie, dobrze nawilża i jest naturalny!
  • żel pod prysznic grapefruitowy The Body Shop - najpiękniejszy zapach w całym Body Shopie ;)
  • łagodny szampon 'Migdały i jojoba' Alterra - mam bardzo wrażliwą skórę głowy i większość szamponów ją podrażnia; ten szampon jest bardzo delikatny, nieźle się pieni, ma fajny skład, koi i chyba lekko nawilża skórę - na pewno zrobię o nim oddzielny post, bo na to zasługuje
  • migdałowy krem do stóp Bandi - cudo, cudo, cudo! Genialnie zmiękcza skórę i sprawia, że stopy są bardzo gładkie. Nie znoszę smarować stóp, a ten krem już raz zastosowany daje widoczne rezultaty.

Essie Watermelon i Topless&Barefoot, Revlon Bubble Gum, Vipera 822 i 810

cienie Feel Alive Kobo, eyelinery Essence, pędzelek do kresek i do rozcierania Essence

LipSmacker różowa guawa, szminki Essence: All About Cupcake, In The Nude, Coralize Me!, Catrice Gentle Nude,
L'Oreal Color Riche Serum Freshly Mauve i Enlightening Beige

sól i puder do kąpieli Dairy Fun, maska oczyszczająca Ziaja, szampon Alterra

Haul: Przybyło mi głównie sporo szminek i lakierów (chyba znowu wpadam w manię lakierową, koszmar!), pielęgnacyjnie doszło mało, ale to dlatego, że mam nadal spore zapasy. Zapomniałam na zdjęciu o kremie pod oczy z serii SENSIgenic Dr Irena Eris, ale na pewno wkrótce napiszę o nim więcej, bo bardzo mi się spodobał.


Otrzymałam trzy lakiery Vipery oraz cień i róż Make Up Studio. Już wkrótce spodziewajcie się ich recenzji!


Jeśli wpadło Wam w oko coś z moich nowości/ulubionych kosmetyków i chciałybyście przeczytać recenzję, obejrzeć swatche itp. to dajcie znać :)

11 kwietnia 2011

Paznokcie: Catrice Ultimate Nudes - Moulin Rouge Light

Catrice oprócz nowych odcieni tradycyjnych lakierów wprowadziło również nową linię lakierów Ultimate Nudes, w skład której wchodzi 6 odcieni: Dance Like Prima Ballerina, Cotton Candy At Eiffel Tower, Cafe Au Lait At Notre-Dame, Petit Four As Dessert, Moulin Rouge Light i Mona Lisa Is Staring Back.


Wzięłam Moulin Rouge Light, chciałam wziąć również Petit Four As Dessert, ale na szczęście nie było. Czemu na szczęście? Lakier ma piękny odcień, ładnie wygląda na zdjęciach, ale fatalnie się nakłada.Jest gęsty, pierwsza warstwa robi straszne smugi, co prawda przy drugiej warstwie smug nie ma i krycie jest idealne, ale ciężko go równo rozprowadzić.
Spróbuję dodać do niego odrobinę specjalnego płynu do rozcieńczania lakierów, mam nadzieję, że to pomoże.



Moulin Rouge Light to różowo-brzoskwiniowy odcień, piękny, bardzo dziewczęcy i wiosenny :)



25 marca 2011

Nowość: cienie Urban Baroque Catrice

Urban Baroque mają chyba wszyscy, ja oczywiście się spóźniłam i zastałam prawie pusty stand - pudrów w ogóle nie było, zostały tylko cienie, lakiery i najciemniejsza szminka. Na pudrze mi nie zależało, lakiery ładne, ale nic wyjątkowego, szkoda, że nie było szminki Elisabeth.


Podwójne cienie Fleur de Lis mają satynową, miękką, niemal kremową konsystencję. Odcienie są raczej matowe, ale tak mi się spodobały, że musiałam je mieć (a ja przecież nie lubię matów!). Nadają się do dziennego, delikatniejszego makijażu; świetnie wyglądają z ciemnym fioletem w kąciku oka - ja je łączę z Nocturnelle MAC, a do tego bardziej wyraziste policzki/usta.




Makijaż wykonałam cieniami Fleur de Lis, w zewnętrznym kąciku MAC Nocturnelle. Tusz to High Impact Clinique, pod okiem Touche Eclat YSL.
Makijaż zrobiony na szybko, bardzo delikatny, po zrobieniu zdjęć go zmyłam, dlatego specjalnie nie tuszowałam mocno rzęs. Pierwszy raz robiłam zdjęcie makijażu ;)


23 marca 2011

Nowość: Pojedyncze cienie do powiek Catrice



Pojedyncze cienie do powiek wysokiej jakości do perfekcyjnego wyglądu: modne kolory mają cudownie jedwabistą, lekką teksturę. Dostępne w aż 33 odcieniach (od standardowych beży, brązów, fioletów po żółte, pomarańczowe, groszkowe i turkusowe odcienie), kosztują 11,99zł za 2,5 grama.

The Noble Knights, Sitting On A Volcano 
Sitting On A Volcano, The Noble Knights


W sumie mam 5 odcieni, ale dziś zaprezentuję dwa, które lubię najbardziej - 050 The Noble Knights i 130 Sitting On A Volcano. Jestem bardzo zaskoczona jakością cieni - na bazie trzymają się niemal cały dzień, są miękkie i łatwo je nabrać na pędzelek, a następnie idealnie ze sobą połączyć na powiece. Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że uwielbiam błyszczące, perłowe, metaliczne cienie o niespotykanych kolorach - Catrice ma ich mnóstwo, chciałabym mieć z połowę odcieni ;)

 The Noble Knights, Sitting On A Volcano 

Odcienie bardzo ciężko opisać - The Noble Knights łączy w sobie szarość i oliwkę, ale nałożony bardzo cienko niemal wtapia się w skórę i minimalnie przyciemnia jej kolor. Sitting On A Volcano to szarość z kropelką brązu i fioletu - świetny do lżejszej wersji przydymionego makijażu. Oba mają maleńkie iskierki w odcieniu różu i zieleni.
Polecam, bardzo przypadły mi do gustu :) no i mają fajne minimalistyczne opakowania, a przezroczyste wieczko ułatwia szybkie znalezienie pożądanego odcienia.

20 marca 2011

Nowość: Defining Duo Blush Catrice

Podwójny róż do podkreślania konturów twarzy. Harmonijna kombinacja kolorów jaśniejszego i ciemniejszego, bardziej błyszczącego pozwala na podkreślenie kości policzkowych. Delikatna struktura posiada wysoką pigmentację, co ułatwia stosowanie i powoduje, że róż doskonale stapia się ze skórą. Dostępny w 4 odcieniach. Kosztuje 15,99zł za 5 gram.


Mam dwa odcienie - tak mi się spodobały w sklepie, że koniecznie musiałam je mieć ;) jeden to 020 Peach Sorbet, a drugi 040 Chocolate Cream. Róże są bardzo ładne, pięknie błyszczą w słońcu, są półprzejrzyste - na pewno osoby, które dopiero rozpoczynają przygodę z różami będą zadowolone, bo nie można sobie nimi zrobić krzywdy.

Peach Sorbet - większa część to morela z kroplą różu, a mniejsza to złota brzoskwinia. Obie mają złote drobinki - wg producenta większa część jest bardziej błyszcząca, ale tutaj zdecydowanie bardziej błyszczy mniejsza. Peach Sorbet to mój faworyt, na pewno pięknie będzie wyglądał w wiosennym słońcu i na delikatnie opalonej skórze.

 od lewej: większa część, mniejsza część, wymieszane

Chocolate Cream - średni brąz i beż, oba mają złote drobinki, lubię róże w brązowym odcieniu, często stosuję je zamiast bronzera, wyglądają bardziej naturalnie i łatwiej je nałożyć. Na pewno świetnie się sprawdzi do delikatnego konturowania i jako uzupełnienie letnich makijaży.

  od lewej: większa część, mniejsza część, wymieszane

10 stycznia 2011

Ciekawostki ze sklepów + powiew wiosny

W ramach walki z sennością postanowiłam przejrzeć sieć w poszukiwaniu ciekawych nowości. Oprócz nowych produktów możemy także znaleźć trochę kolekcji wiosennych - marzy mi się już wiosna, a Wam? Nie mogę się już doczekać. Nawet mi zdjęcia swatchy nie wychodzą, bo nie ma słońca :(

Primer NYX z nowej linii HD - znalazłam bardzo pochlebną recenzję. Interesują mnie jeszcze róż i Soft Matte Lip Cream - coś pomiędzy szminką a błyszczykiem. Kosztuje 14 dolarów, myślę, że jest to produkt, który zamówię w przyszłości. Tutaj możecie obejrzeć resztę nowości

Brush with Fashion to kolekcja Body Shopu - a w niej m.in. paletki cieni, róż w kremie czy rozświetlającą bazę pod podkład w pędzelku. Zdjęcia i recenzje na blogu The 6 inch stilettos

LUSH przygotowuje się do walentynek. Zainteresowała mnie żaba do kąpieli, kostka The Ex Factor oraz kwiatowe mydełko z pięknym wzorem. Tutaj obejrzycie resztę produktów








 

Urban Baroque to zimowa kolekcja Catrice, ciekawe czy w końcu do nas dotrze. Najbardziej podoba mi się rozświetlający puder i lakiery do paznokci - więcej zdjęć tutaj
Nawilżające koloryzujące balsamy do ust to propozycja Clinique'a - miałam okazję je przetestować, są rewelacyjne. Półprzejrzyste, w bardzo ładnych odcieniach, wykręcane. No i to urocze zdjęcie z galaretkami :)


Eco Tools nareszcie w Polsce! W środę wybieram się do Superpharm je obejrzeć, kusi mnie pędzelek do korektora. Pędzle są bardzo znane wśród blogerek, mają świetne recenzje.
Róż do policzków z wiosennej kolekcji Lancome. Według mnie jest uroczy, podoba się Wam?
Jeanius - w tym roku wiosna w MACu jest dżinsowa. Wpadły mi w oko cienie i róże - zwłaszcza ten intensywnie różowy. Więcej zdjęć i opisów na Temptalii












Byłam dziś w TK Maxxie w Centrum i kosmetyki są BARDZO przebrane, praktycznie nic ciekawego nie zostało. Lakiery Nails Inc. można kupić w niezłych cenach - zestaw 4 lakierów 40zł; zestaw bodajże 10 lakierów 80zł. Stili nie widziałam.

Miałyście kiedyś podkład Vichy Aerateint Pure do skóry mieszanej? Wpadł mi w oko i nie wiem, czy warto go kupić.

18 października 2010

Lakierowy haul, czyli kolorowe szaleństwo

Kolejna część moich zakupów - tym razem lakiery do paznokci. To zakupy z ostatnich dwóch miesięcy. Nie sądziłam, że jest tego aż tyle. Chyba powinnam się trochę wstrzymać z kolejnymi lakierami, bo jeszcze wszystkich nie wypróbowałam ;)


Essie: Body Language, Playa del Platinum, Raspberry, Velvet Voyeur. 
China Glaze: Light As Air, For Audery

Paese: 113, 118, 116. OPI: Diva Of Geneva, From A To Z-urich, Ski Teal We Drop
Essence: VIP Appeal, Forever Mine, My Boyfriend's Jeans, Thirsty!, Zulu, Matt Top Coat
Essence: Space Queen, Plum Perfect, Walk Of Fame, Stamp Me Black, I Love My Jeans

Vipera: 167. H&M: Grey Sky, Blue Sky. Catrice: Berry Bazaar. Bourjois: Dangereusement Rouge