- Odżywka z grapefruitem Timotei - pięknie pachnie, włosy są po niej śliskie, dobrze się rozczesują. Nie ma specjalnych właściwości pielęgnacyjnych.
- Tonik z różą Garnier - delikatny, skóra jest odświeżona i lekko nawilżona. Wolę wersję zieloną, ale ta nie jest zła.
- Sól do kąpieli Oriflame - ma przedziwny zapach, według opisu ma w sobie ekstrakt z alg i olejek z mięty pieprzowej. Ogólnie zapach do mnie nie przemawia, ale sól naprawdę fajnie relaksuje i odpręża. Niestety jest niewydajna i wystarczyła tylko na 4 kąpiele.
- Żel peeling Marion - ma fajny zapach białej czekolady i pomarańczy; nie peelinguje bardzo mocno, ale przyjemnie drapie; raczej do codziennego stosowania.
- Pianka do golenia Gilette - regularnie używam dwóch pianek - albo męskiej Gilette albo Isany z Rossmanna. Dopiero teraz kupiłam pierwszy raz piankę Gilette dla kobiet ;)
- Żel pod prysznic The Body Shop - mój najukochańszy żel! Nic tak pięknie nie pachnie grapefruitem jak seria z Body Shopu. Żele są bardzo wydajne, wystarczy odrobina, żeby uzyskać dużo piany.'
- Chusteczki Cleanic - najlepsze na świecie; zużyłam już milion opakowań.
- Chusteczki do demakijażu Balea - dobrze zmywają makijaż, są dość mocno nasączone, na zmycie tuszu trzeba poświęcić trochę czasu. Dobre na wyjazd, ale nie mogę się przekonać żeby używać ich do codziennego demakijażu.
- Wysuszacz w kropelkach Inglot - naprawdę działa. Sprawia, że lakier szybciej wysycha. Pipeta jest trochę za krótka i ciężko wydobyć resztki produktu. Zastanawiam się czy kupić je kolejny raz czy spróbować kropelek Essence. Macie porównanie? Warto kupić Essence?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cleanic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cleanic. Pokaż wszystkie posty
29 maja 2011
Majowe zużycia
Maj nie jest imponujący pod względem zużyciowym w porównaniu do poprzednich miesięcy, ale cieszę się, że udało mi się zużyć kilka produktów, które zalegały mi na półce już od dłuższego czasu. Od mniej więcej 1,5 miesiąca staram się zminimalizować zapasy kosmetyków pielęgnacyjnych i idzie mi całkiem nieźle. Nie kupuję nic zbędnego, wykańczam resztki produktów i wyciągam z kartonu kolejne butelki i tubki. Wszystko mam tak pochowane, że nie zdawałam sobie sprawy ile tak naprawdę mam kosmetyków.
5 grudnia 2010
Zużycia listopadowe :)
Listopad się już skończył, więc czas na kolejną porcję zużyć - wcześniejsze listopadowe zużycia wraz z krótką recenzją znajdziecie tutaj. Miesiąc można zaliczyć do udanych pod względem zużyć :) nie przypominam sobie żadnych większych zakupów kosmetycznych (oprócz kolejnej brązowej kredki chyba nic szczególnego nie kupiłam).
Wyszczuplający żel modelujący Garnier - nic szczególnego - może minimalnie napina, ale chyba raczej przez zawartość alkoholu. Można sobie odpuścić.
Chusteczki z kwasem mlekowy Cleanic - mój faworyt, nie zliczę ile opakowań zużyłam. Świetne przede wszystkim w podróży.
Peeling drobnoziarnisty Nantes - duża pojemność, ale średnia jakość. Cieszę się, ze go zużyłam, bo działał mi na nerwy. Krem z drobinkami, które mało co peelingują. Nie warto.
Peeling do stóp PediSation - zachwycałam się nim tutaj - szkoda, że już się skończył, na pewno do niego wrócę.
Kremowy peeling Dr Irena Eris - nie widzę go na stronie, jest tylko cukrowy, mam nadzieję, że go nie wycofali. Bardzo fajny peeling, najczęściej stosowałam go na sucho. Jest bardzo przyjemny w użyciu - mam wrażenie, że używam czegoś luksusowego - chyba ze względu na jego kremową konsystencję. Fajne opakowanie, jest ostry. Lubię dawać tą linię w prezencie, bo ładnie się prezentuje.
Sztyft na wypryski Cleanance Avene -nie powalił mnie na kolana, ale chyba dlatego, że tego typu produkty rzadko na mnie działają. Nie kupiłabym go sama, ale niestety dostałam, więc zużyłam. Wygodna forma, jest bezbarwny, więc można go nosić w torebce i w razie potrzeby nakładać na krostki w ciągu dnia.
Szampon w kostce Seanik Lush - mój ulubiony szampon. Świetnie oczyszcza włosy, nie trzeba używać ponim odżywki, żeby rozczesać włosy. Przyjemnie pachnie, dzięki zawartości soli morskiej i alg zwiększa objętośc włosów i sprawia, że są błyszczące.
Luminizing Color Powder Shiseido - puder w najjaśniejszym odcieniu 01, raczej nie dawał koloru, ale pięknie rozświetlał skórę. Na początku byłam nim zachwycona, później już mniej, ale ciężko powiedzieć czemu - chyba po prostu szybko się nudzę kosmetykami - wolałabym mniejsze opakowania. Opakowanie zostawiam, bo za granicą można kupić do niego wkłady. Ma świetny gruby pędzelek, co się rzadko zdarza jeśli chodzi o pędzelki dodawane do pudrów.
Błyszczyk Addict Ultra Gloss Dior - stara wersja, ale bardzo fajna. Sprawia, że usta lśnią niczym tafla. Piekny jasnoróżowy, przejrzysty kolor. Szkoda, że już się skończył, ale mam nową wersję błyszczyka, która teoretycznie jest lepsza - jak będzie, zobaczymy. Ma wygodny krótki pędzelek.
Wyszczuplający żel modelujący Garnier - nic szczególnego - może minimalnie napina, ale chyba raczej przez zawartość alkoholu. Można sobie odpuścić.
Chusteczki z kwasem mlekowy Cleanic - mój faworyt, nie zliczę ile opakowań zużyłam. Świetne przede wszystkim w podróży.
Peeling drobnoziarnisty Nantes - duża pojemność, ale średnia jakość. Cieszę się, ze go zużyłam, bo działał mi na nerwy. Krem z drobinkami, które mało co peelingują. Nie warto.
Peeling do stóp PediSation - zachwycałam się nim tutaj - szkoda, że już się skończył, na pewno do niego wrócę.
Kremowy peeling Dr Irena Eris - nie widzę go na stronie, jest tylko cukrowy, mam nadzieję, że go nie wycofali. Bardzo fajny peeling, najczęściej stosowałam go na sucho. Jest bardzo przyjemny w użyciu - mam wrażenie, że używam czegoś luksusowego - chyba ze względu na jego kremową konsystencję. Fajne opakowanie, jest ostry. Lubię dawać tą linię w prezencie, bo ładnie się prezentuje.
Sztyft na wypryski Cleanance Avene -nie powalił mnie na kolana, ale chyba dlatego, że tego typu produkty rzadko na mnie działają. Nie kupiłabym go sama, ale niestety dostałam, więc zużyłam. Wygodna forma, jest bezbarwny, więc można go nosić w torebce i w razie potrzeby nakładać na krostki w ciągu dnia.
Szampon w kostce Seanik Lush - mój ulubiony szampon. Świetnie oczyszcza włosy, nie trzeba używać ponim odżywki, żeby rozczesać włosy. Przyjemnie pachnie, dzięki zawartości soli morskiej i alg zwiększa objętośc włosów i sprawia, że są błyszczące.
Luminizing Color Powder Shiseido - puder w najjaśniejszym odcieniu 01, raczej nie dawał koloru, ale pięknie rozświetlał skórę. Na początku byłam nim zachwycona, później już mniej, ale ciężko powiedzieć czemu - chyba po prostu szybko się nudzę kosmetykami - wolałabym mniejsze opakowania. Opakowanie zostawiam, bo za granicą można kupić do niego wkłady. Ma świetny gruby pędzelek, co się rzadko zdarza jeśli chodzi o pędzelki dodawane do pudrów.
Błyszczyk Addict Ultra Gloss Dior - stara wersja, ale bardzo fajna. Sprawia, że usta lśnią niczym tafla. Piekny jasnoróżowy, przejrzysty kolor. Szkoda, że już się skończył, ale mam nową wersję błyszczyka, która teoretycznie jest lepsza - jak będzie, zobaczymy. Ma wygodny krótki pędzelek.
22 września 2010
Tanie kupowanie
Lubię dobre kosmetyki w dobrych cenach - a Wy? Znalazłam kilka dobrze zapowiadających się nowości w niezłych cenach :)
Ziaja - Polskie antyperspiranty
Skutecznie ograniczają wydzielanie potu, neutralizują zapach potu i zapewniają długotrwałe uczucie świeżości. Są łagodne dla skóry. Bez konserwantów, parabenów, alkoholu i barwników. Nie pozostawia śladów na ubraniu. Dostępne 3 wersje zapachowe: Active - pachnie pomarańczami, Sensitive - delikatny, świeży zapach, Soft - pudrowy. Dostępny jest również bloker, który skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Ogranicza wydzielanie potu i przykrego zapachu. Zapewnia długotrwałe uczucie świeżości. Stosuje się go tak jak Antidral czy Etiaxil.
Cena: 7zł / 60ml
Paese - Retro opakowania
Cleanic - Łagodna pielęgnacja
Moje ukochane chusteczki w nowej odsłonie! Takie chusteczki to znakomity sposób na zapewnienie komfortu i higieny intymnej w każdej sytuacji i przez długi czas. Nowe opakowanie zawiera aż 20 sztuk i ma wygodne zamknięcie, które sprawia, że chusteczki są zawsze świeże.
Cena: 6,50zł
Garnier - Pielęgnacja dłoni w 7 dni
Kremy do rąk z aktywnym L-Bididus, składnikiem inspirowanym probiotykami. Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, chroniąc ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi oraz utrzymuje optymalny poziom nawilżenia przez 24 godziny. Dostępne w czterech wersjach: aloes, mango, miód i masło shea.
Cena: 5zł
NYX - Nareszcie w Polsce!
Kosmetyki, które wiele osób zamawia z zagranicznych stron nareszcie będą dostępne w Polsce w drogeriach Marionnaud.Jeszcze nie miałam nic z tej firmy, chociaż kilka błyszczyków bardzo mnie kusiło swego czasu.
Ceny: od 12 do 80zł
Pharmaceris - Micel do skóry trądzikowej
Ziaja - Polskie antyperspiranty
Skutecznie ograniczają wydzielanie potu, neutralizują zapach potu i zapewniają długotrwałe uczucie świeżości. Są łagodne dla skóry. Bez konserwantów, parabenów, alkoholu i barwników. Nie pozostawia śladów na ubraniu. Dostępne 3 wersje zapachowe: Active - pachnie pomarańczami, Sensitive - delikatny, świeży zapach, Soft - pudrowy. Dostępny jest również bloker, który skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Ogranicza wydzielanie potu i przykrego zapachu. Zapewnia długotrwałe uczucie świeżości. Stosuje się go tak jak Antidral czy Etiaxil.
Cena: 7zł / 60ml
Paese - Retro opakowania
Makijaż Retro Style inspirowany jest zmysłową damą z lat 40-tych, elegancką i wytworną kobietą o ustach w odcieniu malwy, mocno wytuszowanych rzęsach i oczach podkreślonych eyelinerem. Mają śliczne opakowania a'la Benefit :)
Ceny: cienie 18zł; róż 18zł; szminka 16zł; eyeliner 18złCleanic - Łagodna pielęgnacja
Moje ukochane chusteczki w nowej odsłonie! Takie chusteczki to znakomity sposób na zapewnienie komfortu i higieny intymnej w każdej sytuacji i przez długi czas. Nowe opakowanie zawiera aż 20 sztuk i ma wygodne zamknięcie, które sprawia, że chusteczki są zawsze świeże.
Cena: 6,50zł
Garnier - Pielęgnacja dłoni w 7 dni
Kremy do rąk z aktywnym L-Bididus, składnikiem inspirowanym probiotykami. Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, chroniąc ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi oraz utrzymuje optymalny poziom nawilżenia przez 24 godziny. Dostępne w czterech wersjach: aloes, mango, miód i masło shea.
Cena: 5zł
NYX - Nareszcie w Polsce!
Kosmetyki, które wiele osób zamawia z zagranicznych stron nareszcie będą dostępne w Polsce w drogeriach Marionnaud.Jeszcze nie miałam nic z tej firmy, chociaż kilka błyszczyków bardzo mnie kusiło swego czasu.
Ceny: od 12 do 80zł
Pharmaceris - Micel do skóry trądzikowej
Uwielbiam micele, więc ten od razu przykuł moją uwagę. Zawiera specjalistyczny kompleks oparty na wyciągu z łopianu, biotyny, soli cynku oraz kwas migdałowy działają antybakteryjnie i normalizują wydzielanie sebum. Zawarty w płynie glukonian cynku i olej jojoba hamują rozwój trądziku, reakcje zapalne i poprawiają nawilżenie skóry.
Cena: 25zł
Subskrybuj:
Posty (Atom)








