Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OPI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OPI. Pokaż wszystkie posty

10 października 2012

My Very First Knockwurst OPI


Wczoraj postanowiłam się porozpieszczać i wybrałam się do salonu OPI na manikiur i pedicure. U dłoni planowałam ciemnoczerwony lakier. W praktyce jak zwykle nic z moich planów nie wyszło i ostatecznie (jak zwykle) mam jasny kolor.
Wybrałam odcień OPI My Very First Knockwurst z kolekcji Germany. To stonowany chłodny jasny róż z odrobiną beżu. Niespecjalnie podoba mi się sposób w jaki pomalowano mi paznokcie - malowane były WCZORAJ a odstęp między lakierem a skórkami wygląda jak kilkudniowy odrost. Sama robię to lepiej (oczywiście w mojej ocenie; na zdjęciach nie widać jak krzywo pomalowany jest kciuk). I tak pewnie w niedzielę będę malować paznokcie, więc wytrzymam te kilka dni, ale jak patrzę na dłonie to mam wrażenie, że to nie moje :D

Na paznokciach jak zwykle 2 warstwy lakieru.



12 września 2012

OPI Road House Blues

Road House Blues pochodzi z kolekcji amerykańskiej OPI Touring America. To piękny nasycony głęboki granat. Wykończenie kremowe. Leżał cały rok, bo to kolor wybitnie jesienny.
Na paznokciach mam 2 cienkie warstwy, lakier dobrze się nakłada i całkiem nieźle trzyma.




16 lipca 2012

OPI Tickle My France-y

Najlepszy. Najpiękniejszy. Najukochańszy. Niezwykły. Taki właśnie jest lakier Tickle My France-y OPI. Zużyłam już pół butelki i wiem, że gdy się skończy, pobiegnę po następną. Ciągle nie wierzę, że jeszcze go tutaj nie pokazywałam. To nie jest zwykły beż - ma w sobie różowe, fioletowe i brązowe tony i w zależności od koloru skóry wygląda inaczej u każdej znanej mi osoby, która namówiłam na jego kupno ;)
Na zdjęciach mam 2 warstwy lakieru.




28 lutego 2012

OPI Holland



Zaczynając od żywych odcieni tulipanów, które na dorodnych klombach tworzą barwne kompozycje z innymi kwiatami, poprzez wiatraki malowniczo wkomponowane w zielone wzgórza i piękne, przeplatające się kanały, po których pływają kolorowe łodzie.

W Holandii kolor jest magiczny. Tworzą go nawet tysiące rowerów, kamienice i małe domki oraz oczywiście ludzie – naprawdę niezwykle barwni!

Urok tego kraju kojarzy się z wiosną i latem, jest nieprawdopodobnie energetyczny. Dlatego stał się inspiracją do stworzenia wiosenno - letniej kolekcji O.P.I na 2012 rok – mówi Suzi Weiss- Fischmann, wiceprezes i dyrektor artystyczny O.P.I. Holandia ma wyjątkowy, unikalny charakter. Odczuwa się tu atmosferę otwartości na tle niewiarygodnego piękna architektury i krajobrazu. 12 letnich odcieni lakierów z najnowszej kolekcji w idealny sposób odzwierciedlają panujący tam klimat. Kolory są mocno nasycone i wyraziste. Znajdziemy tu ciepłe barwy, jak intensywny pomarańczowy, czerwony, koralowy i różowy oraz nieco chłodniejsze, jak błękitny, kremowo - zielony czy fioletowy. Jest też kilka kolorów natury. Do wielu kolorów dodano płatki masy perłowej, dzięki czemu kolory mają jeszcze większą głębię.
Kolory z kolekcji Holandia będą absolutnym hitem wiosną i latem 2012 roku. Na światowych wybiegach pokazano już kolekcje największych projektantów i widać wyraźnie, że dominuje soczysty KOLOR oraz piękne i zwiewne SUKIENKI – ku uciesze panów !!!

Bardzo udana kolekcja - z jednej strony bardzo energetyczne, ostre odcienie, a z drugiej spokojniejsze - każdy znajdzie tu coś dla siebie. Uwielbiam pomarańcz i róż, ale nie stronię od delikatnego beżu czy pistacji - w tej kolekcji lekko złagodzonej, zszarzałej, podobnej do tej z 'Piraci z Karaibów' (mam 'pirata' i uwielbiam go latem na stopach, polecam wypróbować, nie wygląda sino!). Niebieskości w ogóle mi nie leżą i wcale mnie nie interesują, zVampsterdam ma przepiękną nazwę, za to wykończenie zupełnie nie moje - ciemny wamp ze srebrnym shimmerem. Jasny róż, czyli Pedal Faster Suzi wydał mi się przeokropnie słodki, muszę go chyba przetestować na paznokciach, ale w buteleczce mnie nie przekonuje. Wooden Shoe like to Know? ładny, ale nie na wiosnę; bardziej pasuje mi do okresu przejściowego między latem a jesienią.

Pomarańczowy jest niezwykle ostrym, energetycznym odcieniem. Red Lights... jest połączeniem czerwieni i koralu, jest nieco spokojniejszy niż pomarańcz, ale nadal zwraca na siebie uwagę.
Kiss Me On My Tulips - jeszcze nie wiecie, ale jest fanką mocnego różu na paznokciach. Jest delikatniejszy niż Pink Flamenco (ostatnio zażyczyłam sobie ten odcień podczas manicuru, więc mam porównanie); jest dość chłodny i mam wrażenie, że nie jest zbyt oryginalny, ale bardzo go lubię - nie miałam wcześniej w kolekcji takiego różu z OPI. 
Na koniec został piękny, winogronowy fiolet ze złoto różowymi drobinkami. Fajnie wygląda na stopach - mama nosi go od tygodnia w niezmienionym stanie :)

Od lewej na pierwszym zdjęciu (na drugim w odwrotnej kolejności oczywiście):
  • A Roll in The Hague - Take advantage of this frisky little orange. (pomarańczowy - najmniejszy = kciuk)
  • Red Lights Ahead…Where? - This coral-packed red is the hottest in the district. (czerwony)
  • Kiss Me On My Tulips - A smooch-worthy shade of hot pink. (różowy)
  • Dutch 'Ya Just Love Opi? - All of Holland hollers for this crowd-pleasing plum. (fioletowy)
 


Poniżej dwa bardzo spokojne odcienie. Pierwszy to beż z dużą kroplą szarości. Pokładałam w nim duże nadzieje, niestety kiepsko współgra z moją beżową skórą, wygląda trupio, sino i przypomina mi cement. Gouda jest całkiem ładna, ale nie zbudza we mnie większego zachwytu - przestawiłam się na tryb wiosenny i używam intensywnych odcieni; wyczytałam, że baza lakieru jest bardzo zbliżona do OPI Kreme de la Kremlin albo  Chanel Rose Confidentiel; jest fajny, ale raczej widziałabym go w jesiennej kolekcji.
  • Did You 'ear About Van Gogh? - Rumor has it…this sandy bisque is a work of art. (szary beż)
  • Gouda Gouda Two Shoes - Take a walk on the wild sidewith this robust rose. (brudny róż)


Przez tydzień nosiłam  na paznokciach A Roll in The Hague - ani jednego odprysku, nawet się nie starł z końcówek!!! Rewelacyjnie się trzyma; jest troszkę gęstszy niż standardowe OPI. Bardzo mi przypadł do gustu - kocham mocne odcienie i bardzo tęsknię za wiosną. Co prawda jest to super trendy odcień minionego lata, ale na pewno świetnie będzie wyglądał z lekko opaloną skórą w tym roku ;) nie ukrywam, że zebrałam parę komplementów dzięki niemu ;)
 A Roll in The Hague

30 października 2011

Uh Oh!


Uh-Oh Roll Down the Window to kolor pochodzący z nowej kolekcji OPI Touring America. To przygaszona, ziemista oliwka/khaki. Kojarzy mi się z moro. Pierwszy raz mam taki odcień na paznokciach i nie jestem do końca przekonana. Chyba nie jest w moim stylu, aczkolwiek fajnie wygląda z np. beżowymi ubraniami.

27 marca 2011

Paznokcie: Texas OPI

Stany Zjednoczone są 'domem' OPI, dlatego kolekcja lakierów na wiosnę/lato 2011r. pod nazwą TEXAS jest marce szczególnie bliska. Kolekcja jest świeża i naturalna, odzwierciedla kolory natury, a przy tym amerykańskie lato, styl i amerykańskiego ducha. Dzięki odcieniom mandarynki, miodu i słonecznej brzoskwini czuje się wysoką temperaturę stanu TEXAS. Wśród kolorów znajdziemy również te nawiązujące do gwiazd na fladze USA (srebro), oraz do roślinności stepowej (kaktusowa zieleń), oryginalnych jeansów (niebiesko granatowy), kowbojskiego kapelusza (brąz), teksańskiej opalenizny (ciepły cielisty brąz) itd.


Zawsze z niecierpliwością oczekuję na nową kolekcję i zawsze coś mi się podoba. Niestety, tym razem kolekcja mnie nie przekonuje do końca, ale wiem dlaczego. Kocham kremowe wykończenie, a tu mamy głównie żelki i perłę. Miałam okazję przetestować trzy odcienie z tej kolekcji.


Y'all  come back ya hear? - piękny, energetyczny pomarańczowy odcień w buteleczce, niestety podczas nakładania okazuje się, że ma bardzo przejrzystą żelkową konsystencję; na zdjęciu mam nałożone 3 warstwy, a i tak widać białą końcówkę.




  
Houston we have a purple - piękny fioletowy, lekko różowy kolor, jak na jelly powiedzmy, że 'kryje' przy dwóch warstwach - końcówkę widać bardzo nieznacznie. Odcień bardzo mi się podoba, niestety na zdjęciu nie mogłam go dobrze uchwycić. OPI zdecydowanie powinno zrobić odcień w tym odcieniu, ale z kremowym wykończeniem; schnie błyskawicznie, dobrze się trzyma paznokcia; wygląda trochę jak świeżo wyciśnięty owocowy sok :)
I vant to be a-lone star - pastelowy niebieski z delikatnym srebrnym shimmerem. Mimo, że nie lubię perły ten kolor mi się podoba, 'zachorowałam' na błękitne lakiery w tym sezonie ;) na zdjęciu 3 warstwy, ale jeśli postaramy się go równo nałożyć to spokojnie wystarczają dwie. Nosiłam go na paznokciach kilka dni - trzymał się bardzo dobrze, nie odpryskiwał.

18 stycznia 2011

Ciocia z Ameryki

Właściwie nie ciocia, a przyjaciółka ;) Dostałam od niej w prezencie lakier Nic's Sticks - Nicole by OPI. Lakier ma postać flamastra z krótkim pędzelkiem. Pamiętam, że lakiery Essence we flamastrach miały bardzo kiepskie opinie, ale ten lakier świetnie się nakłada. Wystarczy chwila, żeby pomalować wszystkie paznokcie. Łatwo manewruje się nim przy skórkach. Mam odcień Date Night - świąteczna czerwień (zazwyczaj kupuję kremowe lakiery i takie błyszczące shimmery kojarzą mi się ze świętami). Na zdjęciach mam dwie warstwy lakieru.




19 października 2010

I'm a VIP, I'm a Diva, I'm from Geneva...

czyli misz masz pazurkowy ;) zdjęcia zrobione w poprzedni weekend ze względu na piękne słońce, bo inaczej chyba nie byłoby widać efektu jaki daje Diva.

Na początek Essence - VIP Appeal. Kosztuje chyba niecałe 6zł, ma cudowną małą pojemność 5ml (maniaczki lakierów wiedzą o co chodzi). Nie ma bardzo szerokiego pędzelka, ale w porównaniu z OPi czy Essie jest większy - myślałam, że będę miała problem z równomiernym malowaniem. Na szczęście miło się rozczarowałam. Pędzelek jest bardzo wygodny w użyciu, wystarczają dwa pociągnięcia i paznokieć jest pomalowany.
Lakier ten jest duplikatem OPI Party in My Cabana, który chciałam kupić już rok temu. Cieszę się, że udało mi się kupić tak tanio identyczny odcień. Na paznokciach to róż lekko złamany koralem.



Diva of Geneva pochodzi z nowej kolekcji szwajcarskiej OPI. Praktycznie zawsze kupuję lakiery kremowe, bo nie lubię drobinek, perły, brokatu itp. Ale ten kolor mnie zachwycił. Przypomina mi lakier OPI Black Cherry Chutney, ale w dużo jaśniejszej wersji.
Diva jest to ciepły winogronowy odcień z delikatnym złotym poblaskiem. Miłość od pierwszego wejrzenia :) Zdjęcia niestety nie oddają uroku Divy, ale widać jak zmienia kolor pod różnymi kątami.
Jest dość rzadki, więc ostrzegam przed nałożeniem zbyt dużej ilości lakieru na płytkę - może się rozlać na skórki.

18 października 2010

Lakierowy haul, czyli kolorowe szaleństwo

Kolejna część moich zakupów - tym razem lakiery do paznokci. To zakupy z ostatnich dwóch miesięcy. Nie sądziłam, że jest tego aż tyle. Chyba powinnam się trochę wstrzymać z kolejnymi lakierami, bo jeszcze wszystkich nie wypróbowałam ;)


Essie: Body Language, Playa del Platinum, Raspberry, Velvet Voyeur. 
China Glaze: Light As Air, For Audery

Paese: 113, 118, 116. OPI: Diva Of Geneva, From A To Z-urich, Ski Teal We Drop
Essence: VIP Appeal, Forever Mine, My Boyfriend's Jeans, Thirsty!, Zulu, Matt Top Coat
Essence: Space Queen, Plum Perfect, Walk Of Fame, Stamp Me Black, I Love My Jeans

Vipera: 167. H&M: Grey Sky, Blue Sky. Catrice: Berry Bazaar. Bourjois: Dangereusement Rouge

7 maja 2010

OPI: Samoan Sand


Bardzo naturalny kolor, który z pewnością przypadnie do gustu większości kobiet. Ciepły beżowo-brzoskwiniowy odcień bez drobinek. Rewelacyjnie się nakłada i bardzo szybko schnie. Ślicznie błyszczy, nie potrzebuje warstwy lakieru nabłyszczającego. Wygląda bardzo naturalnie – Bourjois ma kolekcje lakierów, których odcienie dopasowane są do kolorytu skóry; tak właśnie wygląda ten lakier u mnie, świetnie współgra z odcieniem mojej skóry.

14 kwietnia 2010

Wtorkowe kuszenie (2): wiosenna kolekcja lakierów Pink OPI

Post z lekkim opóźnieniem, ale o bardzo fajnej nowości, która z tego co mi wiadomo powinna już się pojawić w sklepach OPI.

Róż – kolor podkreślający dziewczęcość, kobiecość, niewinność, klasykę i elegancję. Tej wiosny będziemy go nosić na paznokciach, jako propozycję manicure’u ślubnego, koktajlowego, a także dopełnienie stroju biznesowego.

Kolekcja „PINK”, jest delikatna, pastelowa, romantyczna, słodka.... Efekt końcowy to PORCELANOWE PAZNOKCIE, przepięknie komponujące się z kolorem skóry.

Lakier kosztuje 42zł, zestaw 4 miniaturek 89zł.