27 marca 2011

Paznokcie: Texas OPI

Stany Zjednoczone są 'domem' OPI, dlatego kolekcja lakierów na wiosnę/lato 2011r. pod nazwą TEXAS jest marce szczególnie bliska. Kolekcja jest świeża i naturalna, odzwierciedla kolory natury, a przy tym amerykańskie lato, styl i amerykańskiego ducha. Dzięki odcieniom mandarynki, miodu i słonecznej brzoskwini czuje się wysoką temperaturę stanu TEXAS. Wśród kolorów znajdziemy również te nawiązujące do gwiazd na fladze USA (srebro), oraz do roślinności stepowej (kaktusowa zieleń), oryginalnych jeansów (niebiesko granatowy), kowbojskiego kapelusza (brąz), teksańskiej opalenizny (ciepły cielisty brąz) itd.


Zawsze z niecierpliwością oczekuję na nową kolekcję i zawsze coś mi się podoba. Niestety, tym razem kolekcja mnie nie przekonuje do końca, ale wiem dlaczego. Kocham kremowe wykończenie, a tu mamy głównie żelki i perłę. Miałam okazję przetestować trzy odcienie z tej kolekcji.


Y'all  come back ya hear? - piękny, energetyczny pomarańczowy odcień w buteleczce, niestety podczas nakładania okazuje się, że ma bardzo przejrzystą żelkową konsystencję; na zdjęciu mam nałożone 3 warstwy, a i tak widać białą końcówkę.




  
Houston we have a purple - piękny fioletowy, lekko różowy kolor, jak na jelly powiedzmy, że 'kryje' przy dwóch warstwach - końcówkę widać bardzo nieznacznie. Odcień bardzo mi się podoba, niestety na zdjęciu nie mogłam go dobrze uchwycić. OPI zdecydowanie powinno zrobić odcień w tym odcieniu, ale z kremowym wykończeniem; schnie błyskawicznie, dobrze się trzyma paznokcia; wygląda trochę jak świeżo wyciśnięty owocowy sok :)
I vant to be a-lone star - pastelowy niebieski z delikatnym srebrnym shimmerem. Mimo, że nie lubię perły ten kolor mi się podoba, 'zachorowałam' na błękitne lakiery w tym sezonie ;) na zdjęciu 3 warstwy, ale jeśli postaramy się go równo nałożyć to spokojnie wystarczają dwie. Nosiłam go na paznokciach kilka dni - trzymał się bardzo dobrze, nie odpryskiwał.

13 komentarzy:

  1. Śliczne kolorki.

    Cześć Kochana. Zapraszam do wzięcia udziału w moim giveaway'u-konkursie :http://fashionery.blogspot.com/2011/03/giveaway-competition-konkurs-po-prostu.html i życzę powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Houston we have a purple być może, ale generalnie texas nie był taki bardzo szałowy mam wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  3. zupełnie nie przemawia do mnie ta kolekcja, mam wrażenie, że te jesienne i zimowe są zawsze nieco bardziej udane

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie chyba też nie przekonuje ta kolekcja :D.

    http://aboutlillamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej podoba mi się błękitny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam takie pytanie. Jak zrobiłaś, że przy nagłówku można kliknąć stronę główną i kontakt ? :)
    co do lakierów najbardziej podoba mi się niebieski .:)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny blog, będę obserwować :) zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też ta kolekcja nie przypadła do gustu pod względem kolorystycznym z tego co oglądałam w internecie.

    A z ciekawości, będziesz coś kupowała z Quite Cute:)?

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomarańczka chyba jak najbardziej udana :)

    http://rebellious-lady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. te żelki fajniej wyglądają na krótkich paznokciach, na długich strasznie widać białą końcówkę :/

    Kleopatre sama nie wiem - bardzo chciałam róż, cienie, błyszczyki i szminki, ale już mi przeszło - może skusze się na jakąś szminkę :)

    MissDood - w gadżetach musisz wybrać strony.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś tak średnia ta kolekcja, cos było w niej w kolorze zielonym i tylko tamten odcien przyciagnal moja uwage...

    OdpowiedzUsuń
  12. widziałam ten zielony na żywo - tez mnie nie zachwyca :/ ze względu na sezon wiosenno-letni przerzuciłam się na pastele i ostre kolory ;)

    OdpowiedzUsuń