Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty

12 czerwca 2011

Szampony Alterra pod lupą

Mam bardzo wrażliwą skórę głowy, dlatego ucieszyłam się, że w Rossmannie można kupić szampon przeznaczony specjalnie dla skóry podrażnionej i wrażliwej. Zaczęłam od jednego szamponu, teraz w łazience stoją aż trzy butelki Alterry.



Na pierwszy ogień poszedł Łagodny szampon do włosów dla skóry wrażliwej i podrażnionej z wyciągiem z migdałów i jojoby. Później dokupiłam Szampon dodający objętości dla włosów delikatnych i pozbawionych witalności z papają i bambusem, a niedawno w łazience zagościł Szampon nadający połysk do włosów łamliwych i pozbawionych blasku z morelą i pszenicą. Wszystkie mają konsystencję rzadkiej galaretki - jest dość płynna, dlatego trzeba uważać z dawkowaniem, bo szampon lubi wylewać się w nadmiarze jeśli zbyt mocno ściśniemy butelkę. Kosztują 8,99zł za 200ml, przez swoją konsystencję są średnio wydajne. Przepięknie pachną - warto kupić chociażby do wąchania ;) wersja z migdałami i jojobą pachnie bardzo delikatnie cytrynowym sernikiem, szampon na objętość to egzotyczny zapach mango i papai, a nabłyszczający to dojrzała słodka morela.
Dwie pierwsze wersje bardzo lubię i kupię ponownie, niestety szampon nadający połysk nie przypadł mi do gustu. Po dwóch pierwszych moje włosy są miękkie i sypkie, ładnie wyglądają i dobrze się układają, po zastosowaniu wersji nadającej objętość są naprawdę uniesione i bardziej puszyste. Niestety szampon nabłyszczający obciąża włosy i są po nim oklapnięte i bez życia. 
Szampony nie podrażniają skóry, dobrze się pienią - nie tak silnie jak szampony z sls, ale 'dają radę' ;) polecam fankom naturalnej pielęgnacji, osobom, które mają uczulenie na normalne szampony. Włosy zachowują się po nich trochę inaczej niż po sklepowych kosmetykach, ale to dlatego, że nie mają silikonów - myślę, że wiele osób z tego powodu może na nie narzekać.
Dwa trafienia na trzy to całkiem niezły wynik ;) w najbliższym czasie będę testować maskę do włosów z granatem i aloesem, balsam do ust z rumiankiem oraz balsam do ciała bezzapachowy Alterra.

Główne cechy:

  • nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących
  • bez silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych
  • łagodne związki powierzchniowo czynne i substancje aktywnie myjące z surowców roślinnych
  • dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
  • produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego
  • składniki z kontrolowanych biologicznie upraw

Łagodny szampon: Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Alcohol*, Glycerin, Coco Glucoside, Caprylyl/capryl Glucoside, Acetum*, Xanthan Gum, Betaine, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis Extract*, Avena Sativa Extract*, Simmondsia Chinensis Extract*, Parfum**, Citral**, Limonene**, Linalool**, Citronellol**, Geraniol**.

Szampon dodający objętości: Aqua, Lauryl Glucoside, Sodium Coco Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauroyl Sarcosine, Glycerin, Carica Papaya Extract*, Bambusa Aurundinacea Stem Extract*, Magnifera Indica Extract, Hyrdoxy Propyl Guar Hyxypropyltrimonium Chloride, Panthenyl Ethyl Ether, Alcohol*, Parfum**, Limonelle* Linalool*, Geraniol*, Citral**.


Szampon nadający połysk: Aqua, Lauryl Glucoside, Sodium Coco Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Lauroyl Sarcosine, Prunus Armeniaca Fruit Extract*, Triticum Vulgare Extract*, Vitis Vinifera Extract*, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein, Alcohol*, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Cocos Nucifera Oil, Tocopherol, Parfum**, Linalool**, Geraniol**, Citral**, Limonene**.

* surowce pochodzące z uprawy kontrolowanej biologicznie
** naturalne olejki eteryczne

24 stycznia 2011

Przetestowałam: Szampony w kostce Lush


Na początku przygody z Lushem wydawało mi się, że szampon w kostce to jakaś głupota i nie ma prawa bytu. Z pewną dozą podejrzliwości zamówiłam Seanik i Godivę, no i przepadłam ;) na dzień dzisiejszy Seanik to jeden z moich ulubionych szampanów.
Szampony w kostce są bardzo łatwe w użyciu - spieniamy je w dłoniach jak mydło lub pocieramy wilgotne włosy kostką. Z łatwością się pienią, dobrze oczyszczają włosy. Lush ma wiele różnych wersji szamponów - np. nabłyszczający, z odżywką, przeciwłupieżowy, na wypadanie włosów... Przetestowałam 4 - Godivę i Seanika zużyłam i kupiłam ponownie (z różnych względów, ale o tym później), aktualnie używam Squeaqy Green i od czasu do czasu Karma Komba.

Łatwo zabrać je ze sobą w podróż, ponieważ są lekkie i zajmują mało miejsca. Polecam kupować dwa szampony na raz - dzięki temu dostajemy za darmo opakowanie na szampon (samo opakowanie kosztuje 2,50 funta). Według Lusha szampon w kostce jest bardzo wydajny i zastępuje 3 butelki szamponu - nie wiem czy są to dokładnie 3 butelki, ale rzeczywiście szampon jest super wydajny - wystarczy parę razy potrzeć włosy i mamy odpowiednią ilość piany do umycia całej głowy.

Na zdjęciu od góry znajdują się Squeaky Green, Karma Komba, Seanik, Godiva.

Squeaky Green - szampon przeciwłupieżowy; ma fajny męski zapach; zawiera rozmaryn, pokrzywę, miętę i wyciąg z drzewa herbacianego. Łupieżu nie mam, ale szampon fajne oczyszcza włosy i sprawia, że mniej się przetłuszczają. W kostce zatopione są kawałeczki patyczków i listków, ale nigdy nie znalazłam ich na włosach. Niech Was nie przeraża zapach - jest naprawdę przyjemny, pachnie jak uniwersalne męskie kosmetyki. Włosy są po nim delikatnie splątane, raczej można go używać bez odżywki.

Karma Komba - szampon o działaniu przeciwłupieżowym i relaksacyjnym; olejek pomarańczowy, sosnowy, paczuli koją skórę głowy i zwalczają mikroby odpowiedzialne za powstawanie łupieżu, a olejek lavendin relaksuje.Nie przepadam za tym szamponem, bo wysusza trochę włosy i bardzo je plącze, ciężko mi je rozczesać. Ładnie pachnie, dość intensywnie; ciężko mi określić czym dokładnie pachnie - to raczej mieszanka wszystkich olejków jakie zawiera.

Seanik - szampon dodający objętości; zawiera sól morską i algi; ma morski zapach, ale bardzo delikatny i naturalny (absolutnie nie jest to zapach odświeżacza powietrza). W szamponie zatopione są kawałki alg. Dobrze oczyszcza i nabłyszcza włosy, które przez cały dzień są świeże. Nie muszę używać po nim odżywki! Włosy stają się bardzo miękkie i jedwabiste w dotyku, rzeczywiście nabierają trochę objętości (ale raczej nie mam z tym problemu, więc nie wiem czy osoby z bardzo cienkimi włosami będą zadowolone).

Godiva - szampon nawilżający z masłem kakaowym i masłem shea; pachnie intensywnie jaśminem, prawdziwym mocnym jaśminem, więc jeśli ktoś nie lubi tego zapachu to nie polecam. Niestety nie jestem zadowolona z tego szamponu, który mimo zawartości odżywki, bardzo plącze mi włosy i bez zwykłej odżywki nie mogę ich rozczesać. Godivę kupiłam ponownie ze względu na zapach - leży w szufladzie z bielizną ;)

Zobaczcie jak się robi Solid Shampoos :)


Miałyście okazję spróbować tych szamponów? Lubicie je czy wolicie tradycyjne płynne szampony? Chętnie poczytam o kostkach, których nie próbowałam :)

17 grudnia 2010

Recenzja: Odżywka do włosów Zitronenblüte Aprikose marki Alverde


Odżywkę kupiłam podczas pobytu w Berlinie - jak ja żałuję, że marka nie jest dostępna u nas i że nie kupiłam więcej produktów do włosów... Ale teraz już wiem, co wsadzać do koszyka następnym razem ;)
Seria Zitronenblüte Aprikose polecana jest do włosów matowych i łamliwych. Kwiat cytryny i morela sprawiają, że włosy mają jedwabisty połysk i łatwo je rozczesać. Seria polecana do wszystkich rodzajów włosów. Odżywka jest wegańska, nie zawiera silikonów.



Odżywka jest dość gęsta, ale z łatwością można ją rozprowadzić na włosach - dzięki konsystencji wystarczy odrobina, co sprawia, że kosmetyk jest bardzo wydajny (a przy okazji nie spływa z dłoni). Pięknie pachnie - nie nachalnie, świeżo, lekko cytryną i morelami. Niestety zapach nie utrzymuje się bardzo długo na włosach.
Ważna informacja dla niektórych osób - jest wegańska i nie zawiera silikonów. Wiem, że są osoby, które myją włosy odżywką - mam wrażenie, że Alverde delikatnie się pieni, co może ułatwiać jej stosowanie w ten sposób.
Włosy bardzo łatwo się rozczesują, są gładkie i miękkie - wręcz jedwabiste i 'lejące się' . Na pewno wypróbuję jeszcze jakieś kosmetyki do włosów tej firmy.
Kosztuje ok. 2 euro.

Tutaj możecie zapoznać się z asortymentem marki (opisy niestety po niemiecku, ale translator nieźle sobie z nimi radzi ;) można też przejrzeć składy poszczególnych produktów)

18 maja 2010

Wtorkowe kuszenie (7): Szampon Garnier - mango i kwiat tiare

Szampon Garnier Naturalna Pielęgnacja z mango i kwiatem tiaré, stworzony, aby nadać włosom miękkość i blask. Zawiera ekstrakty z mango (właściwości uelastyczniających) oraz kwiat tiaré (przyjemny zapach). Szampon ma lekką konsystencję, która nie obciąża włosów.
Szampon już mam, pachnie obłędnie - przede wszystkim soczystym mango, które uwielbiam. Dzisiaj pierwsze testy :)
Oprócz szamponu w linii mango i kwiat tiare dostępna jest również odżywka. Linia przeznaczona jest do włosów normalnych, sprawia, że stają się miękkie w dotyku. Świeży, egzotyczny zapach mango i kwiatu tiaré sprawia, że mycie staje się chwilą relaksu.
Co jeszcze nas czeka w Naturalnej Pielęgnacji Garniera? Między innymi żurawina i olejek arganowy do włosów farbowanych, awokado i masło shea do włosów suchych oraz rumianek dla blondynek.