8 marca 2012

Styczniowe zużycia

Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Kobiet :)
Mało mnie tu ostatnio, głowę zaprząta mi coś zupełnie innego, ale o tym na razie cicho ;) korzystając z przeziębienia i siedzenia w domu postanowiłam trochę nadrobić zaległości blogowe - chociażby posty o moich zużyciach. Już marzec, a tu zero zdjęć z lutego i zero ze stycznia (!). A ja przecież dzielnie smaruję, nacieram, wklepuję, zdzieram, masuję i zużywam :)

Właściwie wszystko mi pasowało z poniższych kosmetyków, wyjątkiem jest szampon Brocato, trochę obciążał mi włosy (no ale nie są suche, a to jest odżywczy kosmetyk, więc nie mogę się czepiać).





15 komentarzy:

  1. spore zużycie. :) chyba kupię tego carmexa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. boski - płyn pachnie lepiej niż żel; bardziej owocowo

      Usuń
  3. Faktycznie spore zużycie:), a u mnie jakoś tak nie bardzo idzie z tymi zużyciami, chociaż ostatnio przymusiłam się do regularności w używaniu kosmetyków;)
    pozdrawiam
    http://mojportret.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. No no ładnie :) Ja ostatnio zużyłam 2 szampony 2 maski do włosów, krem do twarzy i 2 masła do ciała ;) Też nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten malinowy żel OS. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spore zużycia :) Muszę sobie kupić ten Carmex!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja się muszę wziąć za swoje kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki dziewczyny :) w lutym też mi poszło całkiem nieźle; za to w marcu jeszcze nic nie zużyłam.

    OdpowiedzUsuń