28 listopada 2010

Moje kredki do oczu

Przyznam, że nigdy nie byłam wielką fanką malowania oczu kredką, wystarczały mi same cienie. Jednak od pewnego czasu w mojej kosmetyczce zagościły kredki i właściwie na stałe się zadomowiły - używam ich do większości makijaży.


Do niedawna miałam np. 3 czarne kredki (akurat tego koloru używam najrzadziej), ale zredukowałam ilość kredek do 1 sztuki z danego koloru - wyjątkiem są brązowe, ale one najszybciej się zużywają, bo beże i brązy to moje ulubione odcienie w makijażu :)
Preferuję średnio miękkie kredki, dobrze napigmentowane odcienie; często rozcieram kreskę dodatkowo cieniem.



Make Up Store, MAC, Rouge Bunny Rouge, Bourjois, YSL, MAC, Joko


Make Up Store (odcień Crazy Lazy) - rzadko spotykany kolor w drogeriach, zresztą w ofercie firma ma masę innych zwariowanych odcieni. Bardzo miękka, trwała, łatwo ją nałożyć na powiekę. Niestety, rzadko ją stosuję, bo najczęściej nie pasuje mi do makijażu; no i jest to wybitnie wakacyjny kolor ;)

MAC (odcień Sense of Style) - świetny kolor, przypomina mi niebiesko zielonkawe dżinsy. Jest dość ciemna z fajną opalizacją - udało mi się ją uchwycić na zdjęciach :)

Rouge Bunny Rouge (odcien Vera) - moje wielkie odkrycie i wielka miłość od pierwszego użycia. Kocham ten kolor - ni to granat, ni niebieskość - mega intensywny kolor, pięknie połyskuje. Uwielbiam ją używać z fioletowymi cieniami :)


Bourjois (odcień Smoked Brown) - fajna kredka za niewielkie pieniądze. Producent zaleca ją do zrobienia smokey eyes; na końcu mamy pędzelek - nie wierzyłam, że może się przydać do czegokolwiek, ale okazało się, że kredka jest miękka i z łatwością można ją rozetrzeć pędzelkiem!


YSL (nr 2) - wolę ją troszkę bardziej niż Bourjois ze względu na ciemniejszy, czekoladowy odcień, ale jakościowo Bourjois wcale nie odbiega od YSL. Z drugiej strony kredki znajduje się ścięty aplikator do rozcierania; w opakowaniu znajdziemy temperówkę.

MAC (odcień V) - chyba najmniej lubiana przeze mnie kredka, a właściwie kredko-cień, bo może być stosowana na całą powiekę. Najczęściej rozcieram na niej cienie, ma fajny kolor, jest dość gruba, więc szybko można nią zrobić makijaż. W końcówce opakowania ukryta jest temperówka. Niestety, ma potworny zapach starych świecowych kredek.


Joko (nr 452) - totalne zaskoczenie, kredka jest miękka i rewelacyjnie kryje, jest bardzo czarna. Oddałam wszystkie inne czarne kredki np. słynną kredkę Urban Decay! Z drugiej strony ma gąbkowy aplikator do rocierania.

18 komentarzy:

  1. Crazy Lady - świetny wakacyjny odcień. :) Ten Vera też bardzo ładny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne odcienie, zwłaszcza Sense of Style i Vera, lubię takie nietuzinkowe odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne kredki zapraszam do mnie :) saturdaynight-saturday-night.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham kredki do oczu. Ulubione to ostatnio Smashbox, Mac, Shiseido

    OdpowiedzUsuń
  5. ładny zbiór:) chętnie bym Ci zabrała te dwie brązowe;)


    april-station.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne kolorki :)
    Ja jestem maniaczką kredek, ale niestety głwónie ich kupowania... Może też pokuszę się o takie zestawienie?

    OdpowiedzUsuń
  7. najbardziej podobał mi się odcień Vera, śliczny :)

    zapraszam:
    http://my-orange-island.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie spodziewałam się, że Joko może mieć takie dobre jakościowo kredki.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja chyba też zaczne używać kredek do makijażu , ponieważ leżą i się marnują ,a kolorki rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedługo też umieszczę posta o kredkach (sztuk AŻ 3 :D). B. podoba mi się ten MAC V szkoda tylko, że zapach nieciekawy... ale czego się nie robi, żeby ładnie wyglądać? :) Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Rouge Bunny Rouge - kolor jak ja to mówię, MEGA! Strasznie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  12. Vera jest zachwycająca :) jedna z moich ulubienic. Sense of style też ma bardzo ciekawy odcień.

    Majtkirambo - ja też nie ;) byłam w szoku jak ją przetestowałam.

    Dziewczyny pokażcie swoje kredki - może rozszerzę mój zbiór :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Rouge Bunny Rouge Vera jest prze-boska:D
    Mam słabość do kredek i linerów i przyznam się,że w tej materii nigdy dość;)
    Skubnęłabym Ci kilka kolorów.....:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spora kolekcja i śliczne kolory. Ja nie umiem się chyba malować kredkami bo nie mam ich za dużo. Jedynie czarna, którą zużywam kilogramami, brązowa od czasu do czasu i biała na linię wodną od święta :)
    Chyba powinnam się przekonać do kredek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja za to najrzadziej używam czarnej kredki - zdecydowanie wolę brąz ;) dziuniek polecam Joko jeśli tak lubisz czarne kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kredki, jest to mój nr jeden jako niezbędnik w makijażu ;) Bardzo lubię kredki z Essence long lasting- tanie, miękkie i dobrze się trzymają :D I też lubię mieć w różnych kolorkach, ale na co dzień zdecydowanie brązowa!
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Iw muszę zobaczyć odcienie tych Essence, bo słyszałam wiele dobrego o nich - polecasz jakiś kolor szczególnie?

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny kolor tej kredki z Rouge Bunny Rouge ... naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń